"Tatuażysta z Auschwitz" - Czy warto obejrzeć serial?

1 sierpnia 2024

Recenzja serialu „Tatuażysta z Auschwitz”: Odkryj adaptację historii Lale Sokołowa autorstwa Heather Morris. Poznaj prawdę o doświadczeniach tatuażysty.
"Tatuażysta z Auschwitz" - Czy warto obejrzeć serial?
1 sierpnia 2024

O czym jest serial „Tatuażysta z Auschwitz”?

„Tatuażysta z Auschwitz” to adaptacja bestsellerowej powieści Heather Morris, opowiadająca historię Lalego Sokołowa, słowackiego Żyda, który został wysłany do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau w 1942 roku. Zmuszony do pracy jako tatuażysta obozowy, Lale miał za zadanie tatuować numery identyfikacyjne na ramionach więźniów. W obozie Lale zakochuje się w Gitę Furman, nowo przybyłej więźniarce, i postanawia zrobić wszystko, by uratować miłość swojego życia. Serial koncentruje się na ich trudnej miłości i wyzwaniach, które napotykają w obozie.

Serial ma sześć odcinków. W obsadzie są Harvey Keitel jako Lale Sokołow, Jonah Hauer-King jako młody Lale, Melanie Lynskey jako Heather Morris oraz Jonas Nay jako Stefan Baretzki. Polska aktorka Anna Próchniak pojawia się jako Gita Furman. Za ścieżkę dźwiękową serialu odpowiada wielokrotnie nagradzany Oscarem kompozytor Hans Zimmer.

Gdzie można oglądać „Tatuażystę z Auschwitz”?

Serial „Tatuażysta z Auschwitz” jest dostępny na platformie streamingowej SkyShowtime.

Oficjalny trailer:

The Tattooist of Auschwitz | Official Trailer | Peacock Original

Kontrowersje w „Tatuażyście z Auschwitz” autorstwa Heather Morris

Serial oparty jest na kontrowersyjnej książce Heather Morris, promowanej jako powieść oparta na faktach. Książka wzbudziła liczne kontrowersje, szczególnie w Polsce, z powodu niezgodności z prawdą historyczną. Historia Lalego Sokołowa i jego miłości do Gity była krytykowana za zakłamywanie rzeczywistości życia w obozie koncentracyjnym. Sokołow zdecydował się podzielić swoimi doświadczeniami z Morris dopiero po śmierci żony w 2003 roku. Po wyzwoleniu Lale i Gita odnaleźli się, pobrali i spędzili razem resztę życia. Sokołow zmarł w 2006 roku, a książka została opublikowana 12 lat później, więc Lale nie mógł jej przeczytać ani skomentować. Niestety, jego śmierć oznaczała, że nikt poza Morris nie mógł go przesłuchać, zamykając cenne źródło informacji z pierwszej ręki o jego doświadczeniach. Wielka szkoda, ponieważ historia Lalego mogła być doskonałym źródłem informacji, gdyby miał on możliwość rozmowy z kimś, kto miałby rozległą wiedzę historyczną i mógł przygotować dobrze opowiedzianą prawdziwą historię. Nikt nie oskarża autorki Heather Morris o złe intencje, ale książka odzwierciedla brak wiedzy historycznej, co często podkreślają historycy z Państwowego Muzeum Auschwitz, którzy często krytykują książkę.

Jeśli chodzi o serial, dr Wanda Witek-Malicka z Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w swojej recenzji opublikowanej w miesięczniku „Memoria” (nr 80, 05/2024) wskazała na liczne błędy faktograficzne w serialu. Zauważyła, że twórcom nie udało się uniknąć przekłamań, które budują nieautentyczny obraz rzeczywistości obozowej.

Główne zarzuty wobec serialu:

  • Niewiarygodne interakcje między więźniami a SS-manami: Lale porusza się po obozie z SS-manem Baretzkim, co daje mu niezasłużoną swobodę. Faktycznie SS-mani skupiali się na nadzorze nad więźniami, a nie ochronie ich bezpieczeństwa.
  • Fikcyjne sceny: Wiele scen, takich jak romanse czy ukrywanie się w barakach, jest nierealistycznych i odbiega od rzeczywistych warunków obozowych.
  • Błędy kostiumowe i scenograficzne: Serial nie oddaje dokładnie struktury obozu, warunków życia więźniów oraz hierarchii. Wiele przedstawionych sytuacji, takich jak łatwy dostęp do różnych części obozu czy prywatne kwatery dla więźniów, jest niezgodnych z faktami.
  • Nierzeczywiste zachowania SS-manów: Serial przedstawia SS-manów, którzy strzelają do więźniów bez wyraźnej przyczyny, co jest przesadą. W rzeczywistości takie przypadki były rzadkie i nie stanowiły rutynowego zachowania.
  • Swobodne przemieszczanie się po obozie: Lale często porusza się niemal niekontrolowany, mijając otwarte bramy bez rewizji, co jest niezgodne z rzeczywistością. Faktycznie, bramy były przymknięte, a strażnicy dokładnie kontrolowali więźniów. Lale wchodzi do obozu kobiecego bez okazania dokumentów, co byłoby niemożliwe.

Dr Witek-Malicka również podkreśliła, że sugestia, iż SS-mani stali się gwarantem bezpieczeństwa Lalego, jest przykładem relatywizacji i braku rozeznania w realiach społecznych i organizacyjnych KL Auschwitz.

Dr Witek-Malicka podsumowała, że "serial próbuje balansować pomiędzy utrzymaniem dokładności faktograficznej a treścią i przesłaniem książki Heather Morris. Niestety, z perspektywy historyków, ten kompromis podważa autentyczność." Zauważyła również, że mimo starań o poprawę wiarygodności serialu, nadal pozostaje on bliższy perspektywie Morris niż historycznym realiom Auschwitz.

Twórcy serialu byli świadomi kontrowersji związanych z książką i od początku zaznaczali, że serial jest inspirowany powieścią, która jest jedynie oparta na wspomnieniach ocalałego z Holokaustu, Lalego Sokołowa. Zaznaczają również, że niektóre elementy zostały sfabularyzowane dla celów dramatycznych - o czym przypomina plansza informacyjna pojawiająca się na początku każdego odcinka.

Pozytywne aspekty serialu

Dr Witek-Malicka zauważyła kilka mocnych stron serialu. Doceniła ukazanie indywidualnej perspektywy ocalałego z Holokaustu, który zmaga się z moralnymi kompromisami i poczuciem winy. „Ukazanie jednostkowej, bardzo subiektywnej perspektywy człowieka dotkniętego syndromem ocalałego, który mierzy się z wyrzutami sumienia i sam uważa, iż ceną za jego życie były kompromisy moralne oraz cierpienie, a nawet życie innych ludzi, jest w kontekście opowieści o byłym więźniu KL Auschwitz zasadne,” zauważyła. Według niej, ten aspekt został dobrze przedstawiony przez twórców.

Serial zyskał również uznanie za usunięcie niektórych fantastycznych elementów z książki, takich jak wymyślony romans między Cilką a Schwarzhuberem oraz niewiarygodne morderstwa w autobusie przerobionym na komorę gazową. Ograniczenie erotycznych scen oraz eliminacja skrajnie nieautentycznych romantycznych momentów między Lale i Gitą były również pozytywnie oceniane.

Pominięcie romansu Cilki jest również znaczące, ponieważ ta kwestia jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych faktów wokół autorki książki, której kontynuacja "Podróż Cilki" stała się przedmiotem pozwu syna tytułowej bohaterki przeciwko Morris.

Walory artystyczne

Serial zasługuje na pochwałę za kreacje aktorskie, artystyczne kadry oraz muzykę Hansa Zimmera.

Jonah Hauer-King as Lali Sokolov meets Anna Próchniak as Gita Furman for the first time (Credit: © Martin Mlaka / SkyShowtime)
Jonah Hauer-King as Lali Sokolov meets Anna Próchniak as Gita Furman for the first time (Credit: © Martin Mlaka / SkyShowtime)

Popularność i wpływ literatury obozowej

Szacuje się, że książkę, na podstawie której powstał serial, przeczytało 13 milionów osób. Premiera „Tatuażysty z Auschwitz” rozpoczęła popularność literatury obozowej, promowanej jako "oparte na faktach" lub "inspirowane prawdziwymi wydarzeniami". Tego typu powieści często stylizowane są na wspomnienia i dotyczą tematyki obozów koncentracyjnych, pracy przymusowej i łagrów z czasów II wojny światowej, głównie związanych z Auschwitz. Popularyzacja takich dzieł kultury może być szkodliwa, może rozmywać prawdziwe fakty i tworzyć fałszywy obraz obozowej rzeczywistości.

Opinie na Zachodzie

Pomimo opinii historyków z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, zachodni recenzenci pochwalili serial. Pozytywne recenzje pojawiły się w magazynach takich jak „The Times” i „The Observer.” Na Rotten Tomatoes, serial uzyskał ocenę 76% z 34 recenzji, a ocena publiczności wynosiła 74%.

Podsumowanie

„Tatuażysta z Auschwitz” z pewnością wywołuje emocje i angażuje widzów poprzez dramatyczne wątki i historie miłosne. Jednak należy pamiętać, że jest to przede wszystkim produkcja dramatyczna, która nie zawsze trzyma się faktów historycznych. Dla tych, którzy szukają prawdziwego obrazu życia w obozach koncentracyjnych, serial może okazać się rozczarowujący pod względem zgodności z historycznymi realiami. Jako dramat obozowy z elementami miłosnymi, może być interesującą, choć kontrowersyjną propozycją.

Warto podejść do serialu z krytycznym nastawieniem, mając na uwadze liczne nieścisłości i kontrowersje, jakie wzbudził zarówno literacki pierwowzór, jak i sama ekranizacja. Jeśli celem jest zrozumienie prawdziwych realiów obozów zagłady, lepszym wyborem mogą być dokumenty i opracowania historyczne.

Zachęcamy do przeczytania pełnej recenzji w Memoria nr 80 (05/2024): Magazyn Memoria

Źródła:

  • Memoria nr 80 (05/2024)
  • SkyShowtime
Wstecz

Dodaj komentarz

Proszę wpisać komentarz
Proszę wpisać swoje imię